Wskakuj na siodełko

Odkurz swój rower i wróć na otwarcie sezonu przygotowany najlepiej w całej drużynie – wszystko to bez dotykania piłki!

Ostatni gwizdek po długim, wyczerpującym sezonie. Teraz pora na przekąski, dźwięk otwierania zimnego napoju i krótkie przebieżki w kierunku lodówki.

Stop! Robisz to źle. Zamiast puchnięcia przed sezonem do rozmiarów słonia w ciąży, wykorzystaj wakacyjną przerwę, by wejść w nowy sezon z jeszcze lepszą formą. Wykorzystaj rady członka sztabu szkoleniowego Fulham Scotta Millera.

- Zawsze tłumaczę znaczenie przedsezonowych przygotowań naszym zawodnikom – zdradza nam Miller. – Gdy zawodnik wraca do klubu po wakacjach, moim zadaniem jest poprawić jego kondycję. Praca ta jest jednak dużo łatwiejsza, jeśli piłkarz sam rzetelnie przepracuje swój czas wolny. Sezon zbliża się nieubłaganie, a rywalizacja w zespole jest ogromna, więc zawodnicy nie mogą pozwolić sobie, by wrócić do klubu w złej formie.

Ale bez obaw. Letnie przygotowania to nie tylko praca i nie tylko gra w piłkę. Miller zaleca nam po sezonie dwutygodniowy wypoczynek, zanim zaczniemy trzy razy w tygodniu spędzać czas na ćwiczeniach w blasku słońca.

- W trakcie lata zalecam zawodnikom pływanie, jazdę na rowerze czy orbitrek do ćwiczeń – kontynuuje Miller. – Tego typu aktywności pomagają zbudować siłę, zwiększyć wytrzymałość i zredukować poziom tkanki tłuszczowej.  Co więcej, nie obciążają one stawów.

Przyjemna przejażdżka rowerem brzmi zachęcająco, jednak Miller zwraca uwagę, że największe korzyści wyniesiemy z treningu interwałowego. Powinniśmy pedałować na płaskiej drodze przez cztery minuty, po czym odpoczywać przez dwie. Powtarzamy tę czynność pięć razy. Jeżeli to dla nas zbyt wiele, wtedy pedałujemy intensywnie przez 40 sekund, odpoczywamy przez 20, a następnie jedziemy spokojnym tempem trzy minuty. Taki układ powtarzamy z kolei cztery razy.

Już zmęczony? Bądź facetem – załóż kask, wskakuj na siodełko i wykorzystaj właściwie wakacyjną przerwę.

Alfred Galustian Fitness

Scott Miller

Trener przygotowania kondycyjnego w Fulham

Więcej artykułów