Na co zwraca uwagę Arsene Wenger?

Ten trener przez cztery dekady swojej pracy oszlifował niezliczoną liczbę nastoletnich diamentów. Niewielu ludzi w futbolu może równać się z nim pod względem nosa do wyszukiwania gwiazd. Francuz opowiada FFT, czego szuka w piłkarzach

Arsenal słynie z wynajdowania talentów za pańskiej kadencji. Czy istnieje takie coś jak dobre oko do piłkarzy? Jeśli tak, czy pan je ma?

Tak, istnieje oko do piłkarzy. Niektórzy są bardziej wrażliwi na tym punkcie i cieszy ich poszukiwanie według określonych kryteriów. Pretensjonalnym byłoby stwierdzenie, że ja to mam, ale pracowałem nad tym od długiego, długiego czasu. Sprowadziłem wielu młodych zawodników, ale przystaję na pomoc ze strony skautów i trenerów. Kiedy wierzę w jakiegoś gracza, daję mu szansę.

Jaki jest najniższy pułap wiekowy, w którym może pan stwierdzić, że dany zawodnik ma potencjał? Czy kiedykolwiek zobaczył pan jakiegoś piłkarza i wiedział od razu, że to jest to?

W wieku 12 lat można ocenić, czy piłkarz poradzi sobie lub nie pod względem technicznym. Od 14 do 16 lat można ocenić jego przygotowanie fizyczne do wymagań profesjonalnego sportu. Od 16 do 18 lat zaczyna się dostrzegać, czy zawodnik rozumie jak współpracować z innymi. W wieku 20 lat wkracza mentalna sfera przygotowania. Jak się przygotowuje? Jak radzi sobie z pokusami życiowymi i poświęceniami, które musi poczynić czołowy piłkarz? To jest praca, w której trzeba być gotowym. Jeśli dostajesz szansę, musisz ją wykorzystać.

Jak wiele trzeba zobaczyć, aby ocenić potencjał piłkarza?

Powiedziałbym, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a to zajmuje 20 minut. Zmienia się to w stosunku do poszczególnych piłkarzy, bo niektórzy mają oczywisty talent, który szybko się dostrzega. Niektórzy bardziej spokojni zawodnicy mają mniej oczywiste umiejętności i może upłynąć sześć miesięcy, zanim zdasz sobie sprawę z jego klasy. Lionel Messi w wieku 13 lat potrzebowałby jakąś minutę. Widziałem jego nagrania jako 13-latka. Dochodził do piłki, dryblował wokół wszystkich i strzelał. Ma talent. Ocena niektórych piłkarzy - nie, większości piłkarzy - nie jest tak oczywista.

Jak często wypatruje się piłkarza, który później załamuje się pod presją gry na profesjonalnym poziomie?

Tak, widziałem wielu, którzy nie wytrzymali presji. Znaczącą rzeczą, która idzie nie tak jest ogólny stan zdrowia. Dobry, młody zawodnik może mieć po prostu słabsze geny i przez to kruche biodra lub kolana wcześnie zakończą jego karierę. Zdrowie jest ważne. Zawodnicy muszą budzić się zadowoleni, nie czuć bólu i hasać na treningach. Brzmi jak oczywistość, ale nie zawsze tak jest.

Odkąd zaczął pan trenować, jak bardzo prawdopodobne jest przeoczenie piłkarza z potencjałem na profesjonalistę?

Szczerze, procent szans na to dramatycznie zmalał przez scouting i profesjonalizm. Kiedy byłem młody, przybyłem z wioski, gdzie nie miałem szansy na pokazanie się. Dziś, jeśli jesteś dobry gdziekolwiek w Anglii, masz szansę. Wyszukuję zawodników od 40 lat, bo zacząłem młodo, ale nawet dziś czasami się pomylę. Chodzi o opinie, nawet na najwyższym poziomie. Dlatego mówię niektórym zawodnikom, aby nie poddawali się w realizacji swoich marzeń.

Czy wraz z rozwojem technologii i dostępem do metod, dzieci na całym świecie są trenowane dziś w zbliżony sposób? Czy wciąż istnieją różnice kulturowe?

Poziom się ciągle zmienia i powstają nowe metody szkoleniowe. Osobiście wierzę, że poziom umiejętności młodych zawodników stale rośnie. Poznałem swojego pierwszego trenera w wieku 19 lat. Dziś piłkarz ma może pięć lat (gdy spotyka się z trenerem), więc może się wykazać w dużo młodszym wieku.

W 2007 roku powiedział pan w wywiadzie dla FFT, że zmiany w rozwoju młodzieży w Anglii zostały już poczynione i niektóre z największych talentów widzi pan w Anglikach. Czy dalej podpisuje się pan pod tym stwierdzeniem?

Tak. Powiedziałem niedawno naszym trenerom, że podczas mojego całego pobytu tu (na Wyspach Brytyjskich), nigdy nie widziałem tylu zdolnych angielskich młodzieżowców. Wiele razy oskarżano mnie o sprowadzanie do Arsenalu tylko zagranicznych zawodników, ale to niesprawiedliwe.

Jak młodzi Brytyjczycy wyglądają na tle zagranicznych rówieśników pod względem techniki?

Dziesięć lat temu byli z tyłu, ale teraz wyrównali poziom. Szwankowało przyjęcie piłki i brakowało ogólnych umiejętności technicznych, ale to już przeszłość. Widać to w wynikach drużyn U-17 i U-19, rzeczy mają się znacznie lepiej. Szkoły w Anglii zrezygnowały z współzawodnictwa w sporcie, ale profesjonalne kluby przejęły trenowanie dzieci szkolnych i są tego efekty.

Spośród wszystkich piłkarzy, których pan trenował, z którego jest pan najbardziej dumny?

Nie podam imion, bo nie chcę obrażać innych. Niektórzy przeszli więcej niż inni, ale byli tak utalentowani. Zapoczątkowanie kariery Lilliana Thurama i oglądanie go 142 razy w reprezentacji było niesamowite. Gdyby ktoś przepowiedział taki obrót spraw, gdy on był młody, powiedziałbym, że jest szalony. Nie miał największego talentu, ale jego wysiłki sprawiają, że czujesz pokorę i jesteś dumy z tego zaangażowania. Ludzie potrafią cię zaskoczyć i stąd bierze się cała ekscytacja.

Alfred Galustian Technika

Arsene Wenger

Szef Arsenalu

Więcej artykułów