Legendarny woźny Celticu Glasgow

Lizboński lew” John Clark zdradza sekrety szatni i… pralni

Kiedyś musiał pamiętać tylko o tym, by dostarczyć piłkarzom 11 kompletów strojów wraz z ubraniem dla bramkarza. We współczesnym futbolu rola woźnego dramatycznie wzrosła dzięki elementom takim jak drugie, a nawet trzecie komplety strojów, zindywidualizowane buty do gry i getry. Zapytaliśmy członka sztabu Celticu* z 1967 roku Johna Clarka – jednego z najbardziej utytułowanych woźnych na świecie – o to, na czym dokładnie polega jego praca.

* triumfatorów Pucharu Europy

 

„Większość ludzi uważa, że bycie woźnym to nic wielkiego, ale w dzisiejszych czasach ta praca jest niczym kierowanie działem męskim w Marks & Spencer, szczególnie w tak dużym klubie jakim jest Celtic.

Dbam o stroje sportowe ponad 50 zawodników – seniorów i juniorów – spośród których każdy może czegoś ode mnie chcieć w dowolnym momencie. Właśnie dlatego przez cały czas muszę być skupiony na pracy, a to potrafi być stresujące.

Ta praca zajmuje człowieka przez siedem dni w tygodniu – na pewno nie jest ona odpowiednia dla młodego człowieka, który dopiero co założył rodzinę: to mogłoby skończyć się rozwodem. Przychodzę do pracy o 8 rano, a wychodzę po zakończeniu pracy, czyli długo po tym, kiedy ostatni piłkarz opuści obiekty treningowe.

Moje przygotowania rozpoczynają się dzień po meczu – piorę wszystkie stroje i przygotowuje je do kolejnego spotkania, wymieniam koszulki, które zostały uszkodzone, lub oddane po meczu zawodnikowi z drużyny przeciwnej, upewniam się, że każdy piłkarz ma wszystko czego będzie potrzebował w następnym meczu: trykoty z krótkimi, lub długimi rękawami itd.

Kiedy zaczynaliśmy wszyscy mieli obowiązek grać w koszulkach z długimi rękawami. Dzisiaj piłkarze ubierają trykoty w zależności od upodobań. Stroje, które nosiliśmy, gdy wygraliśmy Puchar Europy w 1967 roku były w porównaniu z dzisiejszymi cięższe, zrobione z bawełny.

Dzisiaj piłkarze ubierają komplety wykonane ze specjalnych materiałów, a do projektów strojów sportowych przykłada się wiele uwagi, badań i czasu. Pewnie tamte stroje wyglądają nieco prehistorycznie w porównaniu z obecnymi, ale w tamtym czasie wcale tak tego nie odczuwaliśmy.

Obuwie sportowe również jest dzisiaj na o wiele wyższym poziomie. Pod względem wagi różnica jest taka, jak między nocą, a dniem. Nasze korki absorbowały ogromne ilości wody.

Syntetyczne buty, które piłkarze noszą dzisiaj można umyć w sekundę. Nie trzeba ich nawet polerować – wystarczy je po prostu przetrzeć wilgotną szmatką.

Dzisiaj piłkarze mają oddzielne stroje do meczów granych u siebie i tych rozgrywanych w ramach europejskich pucharów i nie mówię tu tylko o kompletach meczowych, ale także o komplecie treningowym, tym używanym w trakcie przedmeczowej rozgrzewki, itd."