Koszulka z butelek

Nie co dzień zdarza się by jeden z czołowych producentów koszulek na świecie mówił ci, że jego najnowszy futurystyczny wyrób to kupa śmieci

Przesuńmy się w czasie o 60 lat wstecz. Typowa koszulka piłkarska była wtedy zrobiona z ciężkiego wełnianego materiału, efektem czego prędzej chętniej umyłbyś nią naczynia niż włożył na plecy.

Znasz to uczucie: ubierasz na siebie koszulę z materiału, który gryzie cię po całym ciele niczym druciana szczotka do usuwania zanieczyszczeń.

Zresztą bądźmy szczerzy, w tamtych czasach nowoczesna technologia była terminem zupełnie obcym dla rynku odzieży sportowej. Największą zmianą było wtedy zastąpienie w latach 50. wełny na tkaninę o światowo brzmiącej nazwie: „bawełna kontynentalna”, którą produkowano w Południowej Europie i która do noszenia była równie niewygodna, co poprzedniczka.

Projekty koszulek były na równie niskim poziomie jak tkaniny, z których je wytwarzano. „Hmmm, pomyśllmy, w tym sezonie znowu uderzymy w klasyczne stroje retro z komicznie rozrośniętymi kołnierzykami, czy pójdziemy w zupełnie niespotykane, futurystyczne klimaty i zrobimy trykoty z wycięciem pod szyją”?

Przenieśmy się z powrotem do teraźniejszości. Dzisiaj mamy o wiele więcej nowoczesnych materiałów, z których można uszyć coś ekstrawaganckiego.

Mamy syntetyczne poliestry, tzw. „inteligentne” materiały i „oddychające”, przepuszczające powietrze tkaniny. A biorąc pod uwagę ogromną ilość firm zajmujących się produkcją strojów sportowych jest również w czym wybierać jeśli chodzi o fakturę i krój koszulek, a nawet wzory na nich umieszczane. Długi, a może krótki rękaw? Lekki, czy cięższy materiał? Przylegający do ciała, czy luźny? Wybór należy do ciebie.

Możesz się nawet zdecydować – niczym piłkarze reprezentacji Kamerunu - na koszulki o lekkim zabarwieniu erotycznym, wykonane z bardzo elastycznej, mocno opinającej ciało lycry.