Gładka i guzowata

Wprowadź do sesji treningowej te dwie futbolówki, a twój bramkarz nie będzie mógł się doczekać dnia meczowego

Istnieje pewna prosta teoria wśród trenerów sportowych: rób ze swoimi zawodnikami na treningach coś naprawdę bardzo trudnego, dzięki temu zwykły mecz stanie się czymś bardzo prostym.

Nic dziwnego, że w piłkarskim światku krążą historię o Brazylijczykach, którzy doskonalili swoje umiejętności kopiąc mandarynkę, lub martwą świnkę morską w fawelach. Dzięki temu gra zwykłą piłką była dla nich pestką.

Przedsiębiorca sportowy, Glenn Robertson postanowił sprawdzić jak powiedzenie z pierwszego akapitu sprawdzi się w przypadku bramkarzy i opracował coś, co nazwał „Responseball” (gra słów, którą możemy przetłumaczyć jako „odpowiedzialny za piłkę”).

Reklamowane jako „piłka z guzami” cacko ma bardzo prostą instrukcję obsługi: oddawaj nim strzały po ziemi. Dzięki strategicznie rozmieszczonym nierównościom piłka odbija się w nieprzewidywalny sposób, co wpływa na udoskonalanie bramkarskiego refleksu.