Fred: Zabójczy instynkt

Urodzony brazylijski strzelec ujawnia swoje sekrety umieszczania piłki w siatce. Pierwsza zasada uderzania? Traf w „goal’scheek”. Niech wyjaśni Fred…

Walcz o miejsce

„Na murawie zawsze walczysz o miejsce. Ruszaj się w różne strony, żeby zgubić swojego rywala. Dla przykładu: jeśli najpierw biegniesz na długi słupek, pobiegnij następnie w kierunku krótkiego. Utrzymując się w ciągłym ruchu, przemieszczając pomiędzy obrońcami i pozycjami, wreszcie uwolnisz się i dostaniesz swoją szansę na strzał. Kiedyś, Reinaldo, brazylijska legenda, powiedział mi, żebym stał przodem do obrońcy, a nie ustawiał się do niego plecami. To pozwala mi to obrócić się i zdobyć przestrzeń."

Obserwuj jednym okiem bramkarza

„Zawsze patrzę na bramkarza, żeby zobaczyć, czy nie wyszedł. Jeśli ma na sobie bardzo jasny strój, łatwiej go dostrzec. Czasami nie widzisz bramkarza, ale twoje widzenie peryferyjne pozwala zobaczyć, co się dzieje dookoła. Jeśli jego strój jest pstrokaty, łatwiej dojrzeć jego pozycję. Często masz milisekundę na podjęcie decyzji i uderzenie. Zawsze staram się wykończyć akcję jednym dotknięciem piłki, w szczególności będąc  sam na sam z bramkarzem, który szybko wychodzi z bramki. Kiedy widzę, że rusza, próbuję go zaskoczyć szybkim strzałem."

Celność ponad siłę

„Miałem trenera, który zawsze mówił mi: - Fred, kiedy strzelasz, celuj w dół słupka. Nazywamy to 'goal’scheek'. To obszar bocznej siatki, od wewnętrznej strony słupka. Za każdym razem szukam tego miejsca. Siła nie jest konieczna. Wystarczy umieścić tam piłkę. Zrobiłem to, strzelając swojego drugiego gola w finale Pucharu Konfederacji przeciwko Hiszpanii. To była najlepsza rada trenerska, jaką kiedykolwiek otrzymałem. Nigdy jej nie zapominam."

 

ĆWICZENIE STRZELECKIE FREDA

Chcesz dodać do twojej gry instynkt zabójcy? Wypróbuj tych wskazówek napastnika Fluminense o stalowych nerwach

„Żeby stać się świetnym napastnikiem, musisz nad tym pracować – bardzo dużo.Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Aż spuchną ci nogi.  

Przeszedłem moje testy w America Mineiro dzięki wykańczaniu akcji. Nie zaprezentowałem się dobrze, ale celnie strzelałem.  Wolej, przewrotka, podbicie– każda forma uderzenia musi być perfekcyjna. Nie zrobiłem żadnych błędów, więc trenerzy dali mi szansę.

Mam kilka ćwiczeń wykończeniowych, które uwielbiam wykonywać na boisku treningowym. Zaczynam od ustawienia się w polu karnym tyłem do bramki. Pięć metrów przede mną staje trener. Podaje do mnie piłkę, oddaje ją, znowu mi podaje, a ja odwracam się i po raz pierwszy strzelam. Lewa, prawa, lewa, prawa – zawsze szukam dolnej części słupka.

Na kolejnym etapie ćwiczeń ustawiamy się w tej samej pozycji, ale tym razem trener rzuca mi piłkę, a ja uderzam się z woleja. W tym samym czasie wykonuję obrót. To trudne, lecz odzwierciedla prawdziwe sytuacje meczowe.

Później trener staje na linii bramkowej i podaje mi do nogi. Ja staram się oddać strzał z pierwszej piłki i umieścić ją w siatce.”