„Nie każdy wegetarianin jest słabowity"

Napastnik Reading Jason Roberts wyjaśnia, dlaczego wymienił indyka na tofu

Dlaczego wybrał pan dietę wegetariańską?

To nie kwestia etyki, lubię mięso. Ale odkryłem, że wegetariańska rutyna jest dobrym sposobem na trzymanie wagi, dlatego stosuję ją w trakcie sezonu. Mam tendencję do tycia. Muszę być chudy przy testach na zawartość tłuszczu w organizmie, więc to robię. Znam niektórych bokserów, którzy czynią podobnie. Czytałem o tym kilka lat temu i postanowiłem spróbować.

 

Jakie są największe zalety, poza obniżeniem wagi?

Daje ci zdrowe samopoczucie, jest świetne dla trawienia. Czuję, że jestem lekki i szczupły na boisku. Lubię też to jeść, potrafi być bardzo smaczne.

 

Czy zatem widok wegetarianina, jako niezdrowego, marnie wyglądającego człowieka jest mitem?

To błędne przekonanie. Nie zauważyłem żadnego spadku energii. Powiedziałbym, że jest zupełnie odwrotnie. Wegetariańska dieta jest idealnie zdrowa, jeśli przyjmujesz wszystkie najważniejsze grupy pokarmów. Czuję się mocny.

 

Co mówią pańscy koledzy z zespołu?

Wiedzą, że to poświęcenie, które robię dla bycia piłkarzem. Myślę, że mają szczęście do szybkiego metabolizmu i mogą jeść, co chcą.

 

Czy pod koniec długiego sezonu wpada pan w mięsny szał?

Trochę. Zjadłem około 26 steków podczas letniej przerwy! Ale dogadzam sobie przez kilka tygodni i wracam do zdrowego odżywiania. Jem dobre rzeczy przez cały rok. Myślę, że to bardzo ważne w tym, co robię.